Ciężko powiedzieć dlaczego, ale jakoś tak wyszło, że w ciągu tygodnia nie wiele czasu pozostaje mi na pisanie bloga. Staram się raczej ograniczać ilość godzin spędzonych przed komputerem (choć głównie chodzi o te godziny spędzone na przeglądaniu stron i szperaniu w necie niz na siedzeniu i pracowaniu bo tu akurat sytuacja zmieniła się tylko trochę) i wyszukuję sobie zajęcia z nim niezwiązane.
Częściowo poprzez uzależnienie od nowej konsoli (xbox 360) a trochę przez wpadnięcie w fazę “malowania”.
Nabyłam jakieś malarskie badziewia i siedzę i “maluję”. Co prawda wychodzi to wszystko gorzej niż przy malowaniu ścian, ale przynajmniej nie siedzę przed monitorem, relaksuję się bardzo no i nie nazywam tego sztuką przez wielkie “Sz” więc nie męczy mnie brak zrozumienia w społeczeństwie ani WeltSchmerz.
Aby poczuć trochę pieniążki, które zarabiam na etacie i poza nim nabyłam nowy TV 32′ z HD czym jednocześnie dopieściłam moją nową konsolkę (czarnula się kurzy, ale spokojnie … czeka na God of War 2).
W tym miejscu mogę napisać od razu, iż zakupy w Polsce są obecnie równie trudne jak za czasów PRL (choć w PRL nie żyłam, ale tyle się teraz o tym mówi ;) ). No może nie tak samo, ale czasami czuję się jakbym żyła w czasach niedoboru podaży.
Niby wszystko jest, sklepy pełne, a jak przychodzi co do czego to dostawa za 5-7 dni. Cholera.
Pamiętam, że kiedyś to się szło do sklepu i wynosiło to co było potrzebne i opłacone. A teraz towaru masa, tylko na magazynie pustki.
Ileż to czasu minęło, zanim znalazłam jakiś sensowny sklep, który owszem ma i przywiezie nawet wieczorem i jeszcze wniosą ! A tak tak, bo to teraz wcale nie jest takie oczywiste. W kilku sklepach poinformowano mnie, że owszem że mogą sprowadzić na jutro ale - To nic, że kupuję u nich 4 towary za nie małą kwotę, oni każdy z nich będą dowozić oddzielnie i oddzielnie muszę zapłacić za każdy za transport. Nie, nie mogą dowieźć razem bo “zdarzały się przypadki, że brakowało towaru w takich łącznych paczkach”. Ale czy to mój problem? Ich logistyka szwankuje na maksa i dlatego zupełnie zrezygnowałam z zakupów w tym sklepie. Że już nie wspomnę o tym, że nie wniosą i, że nie mogą określić kiedy przyjedzie gość ze sprzętem więc trzeba by cały dzień siedzieć w domu i na niego czekać … a że towarów było 4 to bym musiała siedzieć i czekać 4 dni i sama sobie wnieść TV na 4 piętro. Pięknie po prostu … Nie ma to jak zadowolony klient. Gdzieś na 2 piętrze bym pewnie wyklinała ich od najgorszych a na 4 dzwoniła po kolegów z Ukrainy.
Kryzys przeżyłam ponownie kiedy wreszcie zdecydowałam się na kino domowe. Brrrr historia podobna, choć w 90% przypadków brak w magazynie i dowóz za jakiś tydzień a w 10% mieli ale 400pln drożej niż w pozostałych sklepach. Jak wreszcie znalazłam sklep gdzie był dostępny w Warszawie to się okazała, że zamykają o 17:30 tej a była 17ta :/ i w soboty nie pracują. Nosz cholera jasna. Zawsze pod wiatr. Ale może to i lepiej. Sąsiedzi będą mieli jeszcze ten jeden spokojny łikend :P
Bywają dni nudne zupełnie lub znowu maksymalnie zakręcone. Czasem wraca do domu i mam jednynie siłę, na wdrapanie się do łóżka innym razem siedzę po nocy i klepię bez opamiętania bo “mam wenę”. Moje zasoby energii stały się zupełnie nieprzewidywalne i czasami sama nie jestem w stanie zaplanować sobie tygodnia bo nawet nie wiem kiedy tak na prawdę uda mi się coś zrobić. Poza tym mam syndrom etatowca. Zupełnie nie mam ochoty na imprezy w tygodnu “bo jutro trzeba iśc do pracy”, ani w łikend bo “szkoda łikendu”. Należę niestety to tych biedaczynek, które mają kaca i cierpią z tego powodu :/ Jak to mawia moja koleżanka z pracy “im dalej w las tym więcej drzew”. Podobnie jak u mnie, o ile rano na kacu jestem do życia, o tyle w południe albo po południu przypominam raczej plamę na ścianie. Stałam się więc mimowolnie kulturalnym zgredem. Zdarzają się przypadki co prawda kiedy wybijam się ponad to i po prostu imprezujemy z minimalną ilością alkoholu (wczorajszy koncert Yummy Cake wypas ! - jadłodajnia filozoficzna [co za obora]) ale i tak mam wrażenie, że to trochę za mało jak na ludzi w naszym wieku. Grzybnia z czymś tam jak to mawiają :/
Może zbliżający się wielkimi krokami sezon snowboardowy i wyjazd do Les2Alpes naładuje mnie energią i przekonaniem, że jeszcze niezłe z nas szczawiki i wariaci :)
I jeszcze element humorystyczny dla wszystkich, którzy czasem stykają się małymi dziećmi (tak 2-3 lata). Chrześnica siedziała z nami wieczorem przed telewizorem i siostra zaczęła się śmiać, że na Adasia mówi “Wujek bomba” albo “Wujek super” a ona to pewnie “Stara rura”. No … i jak to dziecko :) oczywiście maleństwo sobie wbiło ten piękny zwrot “Stara rura” i teraz na pytanie o to, kto jest mamusią odpowiada “Stara rura” :) Tia… jak znam życie i małe dzieci to wypali z “Tata bomba, mama stara rura” w najbardziej nieoczekiwanym i wstydliwym momencie. Dzieci ;)
Zapodam też kilka ciekawych linków bo deficyt ostatnio na blogu straszny:
Nowy sajt MTV

Pierwszy przymiotnik jaki mi wpadł do głowy jak zobaczyłam ten sajt to - jest taki “flashowy”. Zaszkodziło to mocno wg. mnie informacyjnemu charakterowi sajtu, ale zdaje się, że oni skłaniają się raczej ku serwowaniu największej ilości baunsujących laseczek w wideoklipach itp. Więc pasuje.
http://www.mtv.com/
Levis inspirowany muzyką

Po Levisie insiprowanym iPodami, brucem lee i czarnymi luzakami przyszedł czas na prawdziwych rockmenów. W sajcie podobają mi się szczególnie efekty on (RollOver) {} a przeszkadza poszarpane krawędzie postaci. Warto obejrzenia.
http://levi.com/japan/”
Elan - jachty

Przepiękne niebo, ale … no aż się prosi aby te jachty prezentować mocniej, agresywniej, w ujęciach typowo “płynących” a nie tak nudno w ramkach :/ Stracony potencjał.
http://www.elan-yachting.com/
Chris Soule - saneczkarz, a co !

Czasem wystarczy tylko jeden dobry pomysł by strona była lepsza niż przeciętna, mimo że nie zaskakuje jakimiś czarami.
http://www.chrissoule.com/
Hammy.net i kreatywne reklamy z całego świata

Nie mam nic przeciwko aby takie reklamy pojawiały się częściej na polskich ulicach.
http://www.hemmy.net/2006/10/15/creative-advertisements-around-the-world/
Neogana

Kolejna agencja, która projektuje głównie sajty filmowe. Wychodzi im to bardzo dobrze więc często będę zaglądać licząc na updejt portfolio.
http://www.neoganda.com/
Miejski Sprite
![]()
Sprite wychodzi na miasto i jest co raz bardziej “niegrzeczny”. U nas pewnie strona byłaby bardziej szara, a łysi koledzy mieliby kolorowe dresy, łyse głowy, grube choć nieoryginalne łańcuchy i sygnety i obowiązkowe szaliki z eLką. Wkurza muzyka.
http://www.sprite.de/
Untilover

Bo lubię!
http://www.untilover.com/
Web Designer’s Calendar 2007

Podobno kalendarz dla prawdziwego WebDesignera. Ktoś się skusi? hmmm raczej mizerna próba zarobienia kilku groszy bo naćkane to do bólu.
http://www.designcalendar.de/
I tak już na koniec, co wcale nie znaczy, że to nie ważne, chce podziękować bardzo jednemu z czytelników bloga. Kolega nazywa się Daniel a należą mu się podziękowania gdyż to dzięki niemu blog tak szybko ponownie ruszył. Wszedł on w posiadanie archiwum , które umożliwiło mi szybkie odzsykanie starego, drewnianego szablonu. Dzięki Daniel i przepraszam, że tyle to trwało zanim te podziękowania się pojawiły.
14 Komentarzy
Brawa dla Daniela ;-)
#1. suchyy | 10.21.2006
;( zeby tak miec dylematy o wnisieniu 32″ a tu nic wnisc mozna powietrze ech warszawa
#2. ot | 10.22.2006
nie boisz sie teraz kupowac hd ? nie znam sie ale syszalem ze jest powazny misz masz z formatami (bo podobno jest ich kilka)… anyway ja czekam az cyfra+ przestawi sie na hd i pewno tez bede sie apgrejdowal (szczegolnie po tym jak niedawno poogladalem sobie hd - damn, nie docenialem tej jakosci, naprawde robi wrazenie)
#3. lb | 10.22.2006
Z tego co się orientuję (ale żadny ze mnie znawca) kwestia jest taka, że obecnie dostępne formaty HD nie są dokładnie HD ;) Chodzi o rozdziałkę, która np. przy 768 czy 1080 powinna być inna. tam różnica jest kilku piksli jak dobrze pamiętam. Problem powstał przez dostępne ogólnie matryce, technologię itp. Z tego co kojarzę to można nabyć już normalne HD z dobrą rozdziałką w przypadku telewizorów plazmowych a nie LCD, ale koszt takiego tv to ok 17 000 :) Mój tv w żadnym razie nie jest z najwyższej półki i dlatego kosztował kilkakrotnie mniej. A nie boję się bo, na tym terenie walka będzie zawsze i ciągle będą pojawiać się jakieś newsy itp. np. teraz wybrać tv z kontrastem 8000:1 czy 1600:1 (a są i takie z 16 000:1). I widizsz. Idąc tym tropem to im więcej tym lepiej. tia … powiem ci tyle, że ja mam 1600 z wyboru i dzięki bogu. On i tak ma za mocny kontrast i muszę go redukować. Nie wybrażam sobie oglądania na 3000 bo to tak na maksa wali po oczach że się nie da wysiedzieć.
Teraz ryszyło już to “n” i za kilka tygodni czy miesięcy jak już ruszą wszystkie kanały HD, które są teraz zapowiadane na prawdę będzie super. Koszt nie jest kolosalny, jednyny wymóg to posiadanie możliwości zainstalowania małej antenki satelitarnej. Ja potrzebowałam TV głównie do konsoli, no i do fimów na DVD, które na tym TV wyglądają na prawdę wyśmienicie (poprzedni był trochę mały i jakoś tak wogóle nie było fanu). Standardowe TV wygląda na nim dobrze, nie super ale dobrze co wcale nie jest takie “oczywiste”. Na samsungach np. które oglądaliśy mimo zabawy z ustawieniami jakość była beznadziejna. U nas jest na prawdę przyzwoicie. Aha no i ilość złącz HDMI też jest ważna. Jak sie nie chce w przyszłości puszczać wszystkiego przez amplituner to wypada, żeby były conajmniej 2 a nie jedno jak w większości TV.
tak … jakość na prawdę robi wrażenie :)
#4. mienta | 10.23.2006
Les2Alpes pychota
#5. Vader | 10.25.2006
no no pychota :) nawet z tej okazji sobie kupiliśmy po kasku co by głowy nie rozbić.
#6. mienta | 10.25.2006
co do energii i pracy. czuje kuźwa dokładnie to samo. nie wiem czy to nowa praca … ale kiedyś miałem ochotę wieczorami popracować. teraz chćbym chciał to jestem jak kłoda i leżę na łożu.
też ostatnio chciałem poczuć pieniążki i kupić Mac’a (wymagane 10% wpłaty a ja chciałem ujścić 40% wpłatę - reszta na kredyt, bez wymaganych dokumentów z pracy) - ale i tak mnie sprawdzili i stwierdzili, że za krótko pracuje .. więc po ch** robią takie możliwości zakupu ? jedna wielka prowizorka.
w Polsce jeszcze sprzedawcy muszą sie wiele nauczyć w kwestii obsługi klienta. Chciałem zakupić pierścionek zaręczynowy. Tylko w Swarowskim mnie zajebiście potraktowali. Apart i Yes potraktowało mnie jak zioma z nowej huty :)
Jeszcze długa droga przed nami …
#7. Grzesiek | 10.25.2006
z kredytem miałam podobnie. też się czepiali, że umowa na czas określony itp. no ale sorry. kurna kwota na umowie mocno powyżej średniego kowalskiego a ci mamroczą, że to problem. ja pierdzielę. to nawet ci na kwitek z emertytury dadzą ale na kilkukrotnie większe zarobki dupsko.
Polecam przejść się do banku gdzie masz konto i zapytać o kredyt gotówkowy, procent będzie trochę gorszy ale powinieneś dostać kaskę.
#8. mienta | 10.25.2006
kredyt w banku bym dostał bo pytałem. tylko właśnie w tym problem - oprocentowanie. kupując maca i spłacając go w 10 miesięcy nie płace nic extra, tylko cenę faktyczną.
trzeba się z tym przespać poprostu.
thx.
#9. Grzesiek | 10.25.2006
to co jakies skoki przez duże gorki bedziecie wykonywać??
ech kiedys i ja tam pojade na sezon posmigac
#10. Vader | 10.25.2006
pciuch się szykuje na skoki, ja raczej nie bardzo.
a tak w ogóle to jak chcesz to może też się wybierzesz? cena jest na prawdę kusząca. A jak nie to może chociaż do wawki? byś na odwiedził.
#11. mienta | 10.25.2006
no wiader, odwiedz nas!!!111
#12. pciucho | 10.25.2006
a dziekowac za zaproszenie ;-) i pciuch sie nawet odezwal…
z mila checia odwiedze, ja tak juz wczesniej sobie planowalem ze sie w wawie zjawie to sie jakos umowimy na kafkie
tyle ze nie wiem kiedy to bedzie ;-)
pewnie jakos w listopadzie
#13. Vader | 10.26.2006
U welcome Mienta! również przepraszam, że tak długo tego nie zauważałem.
A co do zakupów w Polsce…. w tym IV PRL-u, to spróbój mieć 1.90 wzrostu i co za tym idzie odpowiednio dużą nogę - dopiero szlag trafia :
#14. Daniel | 11.17.2006
Dorzuć 0,03zł do skarbonki.